Forum Filologia polska, Uniwersytet Szczeciński - rok piąty Strona Główna
POMOC Rejestracja SzukajFAQ Zaloguj
zaliczenie[Historia filozofii]
Idź do strony 1, 2, 3 ... 32, 33, 34  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum Filologia polska, Uniwersytet Szczeciński - rok piąty Strona Główna » Rok I - semestr letni 2007/08 Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat

zaliczenie[Historia filozofii]
Autor Wiadomość
melika
Ziomek ^^
Ziomek ^^


Dołączył: 29 Lip 2007
Posty: 430

Post zaliczenie[Historia filozofii] Odpowiedz z cytatem
czy istnieją jakieś zagadnienia na kolokwium z filozofii? jesli nie, to czy mógłby mi ktoś określić zakres materiału?
Sro Maj 14, 2008 18:55 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklama







Sro Maj 14, 2008 18:55
personata
Wielki Dyftong
Wielki Dyftong


Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 831
Skąd: Floating Garden

Post Odpowiedz z cytatem
zakres: historia filozofii? xD

_________________
True is stranger than fiction

"Nie ma sprawiedliwości, jestem tylko ja" ("Mort")
Sro Maj 14, 2008 18:58 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Bati
Pani Adminka Wszechmogąca!
Pani Adminka Wszechmogąca!


Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 2096
Skąd: Szczecin - Miasto Bogów, Bosiego i Paprykarza

Post Odpowiedz z cytatem
MAŁO CI ZAGADNIEŃ? xP
Sobie spójrz na te z HLP ^^

_________________

Ze wszystkich miast wybierzesz właśnie to- najdroższy polski Szczecin.
Dlatego kocham Szczecin jak żadne z innych miast.
Sro Maj 14, 2008 19:12 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
melika
Ziomek ^^
Ziomek ^^


Dołączył: 29 Lip 2007
Posty: 430

Post Odpowiedz z cytatem
personata napisał:
zakres: historia filozofii? xD


która chyba z tego co wiem rozłożona jest na 2 semstry, czyż nie?!
Sro Maj 14, 2008 20:28 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
personata
Wielki Dyftong
Wielki Dyftong


Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 831
Skąd: Floating Garden

Post Odpowiedz z cytatem
no to pewnie bedzie z tej czesci, ktora udalo sie przerobic w tym semestrze Smile tak mi sie wydaje, ale to mi sie wydaje Smile

_________________
True is stranger than fiction

"Nie ma sprawiedliwości, jestem tylko ja" ("Mort")
Sro Maj 14, 2008 21:42 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
melika
Ziomek ^^
Ziomek ^^


Dołączył: 29 Lip 2007
Posty: 430

Post Odpowiedz z cytatem
właśnie o to pytam, do której części przerobiliśmy. nie chodziłam, nie orientuje się, stąd pytam.
Sro Maj 14, 2008 21:47 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
pozitiv
Ziomek ^^
Ziomek ^^


Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 453
Skąd: Słubice

Post Odpowiedz z cytatem
Ech, Sandra, tu oprócz zgryźliwości niczego nie usłyszysz, jutro podrzucę Ci tematy po HLP, albo na WOKu Wink

_________________
Ale przede wszystkim: Żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak.

"Jeżeli chce pani kłamać, niech pani przeniesie się na politologię." pan J.
Sro Maj 14, 2008 22:14 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
personata
Wielki Dyftong
Wielki Dyftong


Dołączył: 28 Lip 2007
Posty: 831
Skąd: Floating Garden

Post Odpowiedz z cytatem
w tamtych postach nie bylo zgryzliwosci. to byl ton zartobliwy. jesli byl zle zrozumiany prosze Sandre o wybaczenie.

_________________
True is stranger than fiction

"Nie ma sprawiedliwości, jestem tylko ja" ("Mort")
Sro Maj 14, 2008 23:59 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
melika
Ziomek ^^
Ziomek ^^


Dołączył: 29 Lip 2007
Posty: 430

Post Odpowiedz z cytatem
pozitiv napisał:
Ech, Sandra, tu oprócz zgryźliwości niczego nie usłyszysz, jutro podrzucę Ci tematy po HLP, albo na WOKu Wink


ok dziękuje Smile tyle, że dzisiaj chyba na wydziale mnie w ogóle nie będzie, stąd jak już to możesz dać Ani, albo w poniedziałek się bym zgłosiła Smile
Czw Maj 15, 2008 08:31 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Puchaty
Towiański
Towiański


Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 426
Skąd: Słupsk/Szczecin

Post Odpowiedz z cytatem
1. Początki filozofii w Grecji starożytnej; mit, a filozofia; poszukiwanie arche przez milezyjczyków; „wariabilizm” Heraklita z Efezu, interpretacje heraklitejskiego „ognia”, pojęcie bytu u Parmenidesa z Elei.

Filozofia, która na początku miała charakter prawie wyłącznie kosmologiczny, powstała w Grecji w okresie VI-V w p.n.e. Wówczas Grecy nie znali jeszcze nauk szczegółowych, posiadali natomiast już:
· Wierzenia religijne
· Umiejętności praktyczne
· Reguły życiowe
Dawni Grecy doświadczali na sobie mocy natury, z poczucia niemocy i potrzeby pomocy zrodziła się u nich wiara w potęgi wyższe od człowieka. Potrzeby religijne łączyły się z innymi, tworząc przedfilozoficzne koncepcje religijno-poetyckie, religijno-moralne i religijno-poznawcze.
Z koncepcji poetyckiej połączonej z potrzebą religijną u Greków zrodziła się mitologia Olimpu, niebo było Zeusem, ziemia – Tetydą.
Z koncepcji poetycko-poznawczej powstały mity, które powstały na początku w formie poetyckiej, jako poezja kosmogoniczna, która stawiała pytanie: Jaka wyższa potęga zrobiła jakąś rzecz, jakie bóstwo sprowadziło ją na świat?
Wyjaśnienie wiązało się z odpowiedzią, jak ta rzecz powstała. Każda rzecz, która interesowała i domagała się wyjaśnienia, miała swój mit, to znaczy opis, jaki bóg dał jej istnienie. Mioty łączyły się w całości i łącznie tworzyły kosmogonię, wyjaśniającą, jak powstał cały świat. Świat powstał dzięki bóstwom, niższe bóstwa dzięki wyższym.
Najtrudniejsze pytanie stanowił początek genealogii, czyli skąd pochodziła ziemia, czy ona, jej bóstwa były początkiem wszystkiego?
Poeci kosmologiczni odpowiadali na to na 2 sposoby:
1) świat rozpoczynał się od chaosu, nocy, bezrozumnego prabytu, z którego wyłoniło się wszystko co jasne, rozumne i doskonałe;
2) początkiem świata był Zeus, który rozkazywał i wprowadzał ład na ziemi.
Zwolenników 1) poglądu było znacznie więcej.
Właśnie te poszukiwania pierwotnej przyczyny powstania świata, początku i praprzyczyny wszystkiego, czyli arche, zajmowali pierwszych filozofów Greckich.

Przejście od mitów i umiejętności do nauk nastąpiło ok. VI wieku p.n.e., dokonał tego przejścia TALES.
Żył na przełomie VII i VI w p.n.e., był to w jednej osobie: polityk, technik, inżynier, kupiec i podróżnik. Prawdopodobnie nie spisał swych poglądów.
Zajmował się m.in. geometrią (mierzył wysokość piramid, odległość okrętów na morzu), przepowiedział zaćmienie słońca. Tales posiadał umiejętności, ale nie wiedzę naukową.
Teoria Talesa brzmiała:
Wszystko jest z wody, z wody powstało i z wody się składa.
Tales mówił o wodzie, jego poprzednicy o bóstwach wody, on mówił o realnych przedmiotach, oni – o mitologicznych postaciach, mówiąc o Okeanosie i Tetydzie, uprawiali nie naukę, lecz mitologię.
Tales pytał, jaki był świat od początku, a nie skąd pochodził. W ten sposób to, jaki był początek świata, stanowiło pierwsze zagadnienie filozofii.
Tales nie oddzielał materii od siły, życia i duszy, był HILOZOISTĄ.
Przedmiotem dociekań Talesa i jego bezpośrednich następców była przyroda.
Następcami Talesa byli:

ANAKSYMANDER (~609-547 p.n.e.) napisał dzieło O przyrodzie które było pierwszym greckim dziełem filozoficznym.
Jako pierwszy zaczął używać terminu arche, początek.
Arche dla niego było zarówno początkiem, jak i zasadą rzeczy. Uważał, że to, co było na początku, nie przestaje istnieć, tylko przybiera inne kształty.
Zaszedł on dalej, niż Tales, i szukał początku nie w wodzie lub innych żywiołach, lecz w naturze bezgranicznej, w bezkresie, któremu dał nazwę apeiron. Istniała tylko jedna własność pierwotnej materii: jej bezgraniczność. Stawanie się przyrodzie miało następować wg Anaksymandra na zasadzie wyłaniania się przeciwieństw. Ruch mył przy tym nieodłączny od materii, jak u hilozoistów.
Anaksymander był również astronomem, jako pierwszy z Greków wykonał mapę.

ANAKSYMENES (~585-525 p.n.e.)

Anaksymenes zachował pogląd, że świat jest bezkresny i że ruch jest wieczny. Zasadę bezkresna utożsamił z powietrzem. Powietrze wypełnia wszystko, bezkres.
Dusza – tchnienie nie jest z natury różna od powietrza; dusza utrzymuje ciała przy życiu – utrzymuje je powietrze.
Anaksymenes był raczej fizykiem, niż filozofem. Zauważył gęstość powietrza. Poprzez rozcieńczanie się staje się ogniem, poprzez kondensowanie – wiatrem, wodą, ziemia, kamieniem.

HERAKLIT z EFEZU (żył na przełomie VI-V w. p.n.e.) zainicjował wariabilizm w filozofii greckiej.
Napisał dzieło składające się z 3 traktatów: kosmologicznego, politycznego i teologicznego.
Dla Heraklita arche znajdowało się w ogniu.
Ogień staje się morzem, powietrzem, ziemią i znów ogniem. Przemiany odbywają się „w dół” i „w górę”, przy czym „kierunki są dwa, ale droga w górę i w dół jest jedna”.
Heraklit odkrył zmienność przyrody, obrazem rzeczywistości jest rzeka. Twierdził, że natura jest ciągłą śmiercią i ciągłym rodzeniem się, ta sama natura jest ciągle inna: nigdy nie można wejść dwukrotnie do tej samej rzeki”. Nie ma rzeczy o stałych własnościach, wszystko jest stawaniem się, nie ma bytu. Ta teoria powszechnej zmienności to wariabilizm.
Wszechświat istniał zawsze i będzie istnieć, jest on żywym ogniem; wszystko jest w gruncie rzeczy jednym i tym samym, niema nic stałego.
Ogień Heraklita był faza wiecznej przemiany, nie składnikiem przyrody; był równoważnikiem wszystkich rzeczy: ogień zamienia się na nie, a one na ogień.
Heraklit wprowadził pojęcie ROZUMU - logos, który rządzi światem, jest on siłą kosmiczną Rozum ludzki jest jedynie częścią tej siły kosmicznej.

PARMENIDES (VI-V w. p.n.e.)
Stworzył doktrynę przeciwstawną do teorii Heraklita, która zaprzeczała zmienności świata w stałości widziała naczelną cechę bytu.
Założenia Parmenidesa:
W przyrodzie o niczym nie można rzec, że jest, lecz że się staje. Przeciwieństwa wzajemnie się wykluczają.
Nie jest bytem to, co może przestać być.
BYT JEST, A NIEBYTU NIE MA:
· Istnieje tylko to, co jest.
· Byt nie ma początku, – bo powstałby z niebytu, a niebytu nie ma.
· Byt nie ma końca, jest wieczny – bo gdyby się skończył, byłby niebytem
· Jest ciągły, nieruchomy, niezmienny, niepodzielny – bo każda przerwa, część, zmiana i różnica musiałaby być niebytem
· Jest stały i jeden, jest przeciwieństwem stawania się i mnogości.

Parmenides oddzielił ruch od materii, zerwał, zatem z hilozoizmem.
Parmenides dochodził do swych wniosków drogą czystego rozumowania, a nie doświadczeniem, uważał też, że właśnie wyniki rozumowania, a nie zjawiska dają właściwy obraz bytu, gdy zwrócimy uwagę na proste i niezmienne podłoże zjawisk, abstrahując się od ich różnorodności i zmienności.

2. Sofiści i ich rola w Atenach. Sokrates (dialektyka sokratejska, obrona, intelektualizm etyczny, Sokrates, a sofiści; Sokrates, a Platon, szkoły sokratyczne).
Działalność sofistów i Sokratesa przypadły na okres oświecenia starożytnego, w którym przeważała filozofia o charakterze humanistycznym (V w. p.n.e.).
Po tym, jak Ateny stały się stolicą greckiej kultury, zmienił się kierunek życia umysłowego w Grecji – przedmiotem zainteresowań i badań zamiast przyrody, jak to było dotychczas, stał się człowiek i jego dzieła. Ten nowy typ filozofii był humanistyczny, a zasadnicze stanowisko relatywistyczne.
Wyrazicielami tej przemiany umysłów byli sofiści – nauczyciele-wychowawcy. Nie stanowili oni szkoły filozoficznej, nie byli tez filozofami z zawodu. Zajmowali się przygotowaniem do życia publicznego zarówno młodzież, jak też ludzi dorosłych. Wydatną rolę w Atenach zajęli wówczas, gdy nacisk zaczęto kłaść na wykształcenie, a nie tylko tężyznę duchową i fizyczną, jak było pierwotnie. Sofiści uczyli mówić i działać, również sami występowali jako mówcy i działacze. Nauczali dialektyki, retoryki, polityki, etyki.
Okres działalności sofistów trwał prawie 100 lat. Działali nie tylko w Atenach, ale np. w Sparcie. Stanowili elitę umysłową Grecji, politycy, poeci, mówcy uczyli się od nich i zabiegali o ich towarzystwo. Pierwotnie wyraz „sofista” miał wyraz dodatni, oznaczał „uczony”; dopiero później nabrał negatywnego znaczenia. Sofiści pobierali pieniądze za swoje nauki, to też miano
Najwybitniejszym przedstawicielem sofistów był PROTAGORAS (481-411 r.p.n.e.). Sformował on zasady filozoficzne sofistów.
Poglądy sofistów:
· Badali głownie dialektykę, retorykę, politykę, etykę, język i obyczaje (czyli kulturę);
· Mieli ujemna opinię o zdolnościach poznawczych człowieka;
· Twierdzili, że prawdę poznajemy tylko przy pomocy zmysłów - SENSUALIZM
· Nie ma prawdy powszechnej, dla każdego jest ona inna – RELATYWIZM
· Prawda jednego ma wyższość nad prawdą drugiego człowieka, o ile posiada większą użyteczność praktyczną – PRAKTYCYZM
· To, że pewne prawdy uchodzą za obowiązujące powszechnie, jest wynikiem umowy - KONWENCJONALIZM
· Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek
· Za prawo natury uważali tylko prawo silniejszego
· Starały się, by panujące konwencje odpowiadały wymaganiom rozumu
· Wytworzyli pierwszą estetykę grecką, była nią teoria poezji (głownie scenicznej).

SOKRATES (469 - 399 r.p.n.e)
Sokrates urodził się w Atenach, tam też spędził całe swoje życie. Nigdy nie interesował się polityką, ale zawsze gotów był służyć swojemu krajowi jako urzędnik lub żołnierz.
Jego głównym zajęciem była działalność nauczycielska. Sokrates w przeciwieństwie do współczesnych mu sofistów, nie pobierał opłat za nauki. Jego celem było umożliwienie rozwoju innym poprzez pomoc, szczególnie ludziom młodym o chłonnym umyśle, których to starał się jak najlepiej nauczać przedstawiając im zarazem sposób na życie. Sokrates nauczał rozumu, który to człowiekowi jest niezbędny, bo wiedzie do zdobycia cnoty, a co za tym idzie, prowadzenia życia szczęśliwego.
Sokrates-nauczyciel przez jednych był wielbiony, przez innych odwrotnie, a nawet znienawidzony. Ogólnie przez Ateńczyków był traktowany jak dziwak, który zamiast zająć się własnymi sprawami, niewiadomo, czemu zajmuje się działalnością altruistyczną. W samym Sokratesie często też widziano wielkie zagrożenie dla obywateli i dla kraju. Ponieważ zawsze, zajmując się wnikliwą analiza ludzkich postępków, starał się walczyć z niesprawiedliwością i głupotą w postawie jednostek będących u władzy, powoli stawał się postacią bardzo niewygodną i niepożądaną w Atenach. W wieku lat 70 Sokrates doczekał się kary za swoje postępowanie. Został oskarżony o demoralizowanie młodzieży i nauczanie o innych bogach niż uznawanych przez państwo.
Sokrates nie pozostawił po sobie żadnych pism. Wszystko, co wiemy o nim, wiemy z dzieł jego uczniów bądź współczesnych mu poetów, np. Ksenofont, najwięcej jednak czytamy o nim w Platońskich dialogach, w których ich autor czasami starał się koloryzować postać swojego mistrza. Z kolei Arystofanes wyśmiewał Sokratesa w swych sztukach, przedstawiając go jako niechlubną postać, pewnego siebie aroganckiego oszusta, nieracjonalnego w swych osobistych przekonaniach.
Sokrates zajmował się tylko człowiekiem, a w nim – sprawami etycznymi i oraz logiką.

Poglądy etyczne – INTELEKTUALIZM ETYCZNY

· Cnota - arete - jest dobrem bezwzględnym:
· Cnotliwy człowiek to człowiek sprawiedliwy, odważny, i panujący nad sobą siłą własnego rozumu.
· O cnotę jako dobro najwyższe wciąż trzeba zabiegać niezależnie od trudów z tym związanych, nawet za cenę niebezpieczeństw i śmierci.
· Tylko to, co dobre, jest naprawdę pożyteczne i aby działać z pożytkiem dla siebie oraz innych wystarczy wiedzieć, co jest dobre.
· Największym zaś dobrem jest właśnie cnota i ona jedynie może dać prawdziwe szczęście.
· Cnota jest wiedzą:
· Aby postępować dobrze wystarczy po prostu wiedzieć, czym jest dobro.
· Wszelkie zło w ludzkim postępowaniu wynika z niewiedzy.
· Ponieważ cnota jest wiedzą, można się jej nauczyć,
· Jest to wiedza etyczna – o sprawiedliwości, odwadze, opiera się na praktycznym rozsądku.
· Cnota jest jedna.

Metody Sokratesa

1) Metoda maieutyczna – tzw. położnicza.
Teza: każdy człowiek ma w sobie wiedzę prawdziwą. Aby zrobić z niej użytek, trzeba ją jednak potrafić z siebie wydobyć. Sokrates pomagał uczniom „zrodzić” wiedzę.
Spełniał metodę przy pomocy prostych pytań stawianych uczniowi. Gdy ten starał się odpowiadać na kolejne pytania, coraz bardziej zbliżał się do poznania swojej wiedzy. Nikt z jego rozmówców nie musiał posiadać uprzedniego przygotowania. Pytania skonstruowane były w taki sposób, że każdy, kierując się własnym rozsądkiem i wyczuciem tego, co dobre i złe, mógł zostać przez Sokratesa "oświecony".
Sokrates uważał, że każdy posiada intuicyjną wiedzę o dobru.
2) Metoda elenktyczną, czyli metoda zbijania.
Polegała ona przede wszystkim na doprowadzaniu twierdzenia przeciwnika do absurdu. Właśnie w owej metodzie przejawiała się sławna sokratejska ironia. Na początku dyskusji ironicznie przyjmował on to, co głosił jego przedmówca, aby ostatecznie pośrednio dać mu do zrozumienia, że to, co proponuje, nie ma żadnego sensu. Tak długo zadawał pytania pozornie potwierdzające tezę przeciwnika, że przeciwnik wreszcie dochodził do twierdzenia sprzecznego z tym, które sam głosił na początku. W ten sposób Sokrates wykazywał, iż rozmówca się myli oraz, że tak naprawdę nic nie wie.

Obrona Sokratesa
Relacje o niej napisał Platon w „Obronie Sokratesa”.
W wieku lat 70 Sokrates został oskarżony przez poetę Melotosa i fabrykanta Anytosa o demoralizowanie młodzieży i nauczanie o innych bogach niż uznawane przez państwo.
Postanowił broniąc się sam, bez względu na konsekwencje wyprowadzić z błędu wszystkich zgromadzonych na rozprawie.
Swoją otwartą i niepokorną mową w pełni świadomie zraził do siebie tych, u których prawdopodobnie mógł droga wzbudzenia litości wyprosić dla siebie łaskę. Do końca nie przyznawał się do zarzucanej mu czynów, do końca został konsekwentny i niewzruszony. Nawet, gdy zapadł już wyrok śmierci, gdy przyjaciele proponowali mu zorganizowanie ucieczki, nie dał się przekonać i spokojnie wypił cykutę.

Sokrates a sofiści

Sokrates sam zawsze powtarzał, że ma świadomość swojej niewiedzy. Słynne jego zdanie: "wiem, że nic nie wiem" wywarło duży wpływ na późniejszą filozofię. Z drugiej jednak strony sam fakt, iż wiedział, że nic nie wie traktował już jako pewnego rodzaju wiedzę. Jak sam twierdził, potrafił bowiem rozpoznać wiedzę.
Sokrates, zrywając tym samym z relatywizmem sofistów, uważał, że można znaleźć prawdę powszechną i obowiązujące wszystkich zasady. Do zdobycia takiej właśnie wiedzy i prawdy dążył. Zarazem zachęcał swoimi naukami nie rzadko wprowadzając swoimi ironicznymi metodami w stan podirytowanie spore grono swoich rozmówców.
Jak nie trudno zauważyć Sokrates był postacią wyjątkową, zarówno pośród filozofów jak i pozostałych istotnych osób charakterystycznych dla starożytnej Grecji. Jego filozofia wpłynęła na powstanie nowych szkół filozoficznych i całkiem nowego wówczas nurty zwanego moralizmem. Ponieważ jako pierwszy zajął się on etyką w takim wymiarze uważany być może za jej prekursora. Opisywane zaś w niejednym dziele sokratejskie opanowanie, wytrwałość i konsekwencja stanowiły wzorzec postępowania zarówno dla wielu mu współczesnych jak i osób żyjących w ciągu tysiącleci po nim.
SOKRATES, A PLATON
Platon by bezpośrednim uczniem Sokratesa. W swych dialogach dokładnie opisywał dokonania mistrza, szczególnie znana jest „Obrona Sokratesa”, Sokrates występuje również jako bohater Platońskiej „Uczty”.
Platon przejął od Sokratesa wiarę w poznanie bezwzględne, na podłożu jego pojęć etycznych stworzył własny system filozoficzny.

SZKOŁY SOKRATYCZNE

Szkoła cyników – rozwinęła teorie moralizmu. Założyciel – Antystenes.
Poglądy cyników:
· jedynym dobrem i celem życia jest cnota, wobec tego wszystko inne jest obojętne;
· w porównaniu z nią inne jest obojętne, między innymi obojętna jest wiedza;
· „prawdziwy filozof” miał być ubogi, ale szczęśliwy;
· dla cyników nie istniały żadne obowiązki społeczne lub religijne; państwo uważali za czcze formy, bez wszelkiej wartości.

Praktykowali 3 cechy:
Antarkia – samowystarczalność
Apatia – beznamiętność
Atyphia – obojętność

Szkoła cyreniaków – rozwinęła teorię hedonizmu (od „przyjemność”)
Założona przez Arystypa z Cyreny. Był on uczniem Sokratesa, ale uznawał doktrynę sofistów za wierną w wielu punktach.
Poglądy cyreniaków:
· przedmiot wiedzy to nie obiektywna rzeczywistość ale treść naszych wrażeń – poznanie ma wartość subiektywną;
· ludzkie poznanie sprowadza się do rozróżniania tego, co przykre lub przyjemne;
· Wszystko, co przykre, jest złe, co przyjemne – dobre;
· przyjemność to doznanie zmysłowe – chwilowe;
· taka chwilowa przyjemność jest celem życia, szczęście to zespół częściowych przyjemności;
· przyjemność jest natury cielesnej;
· przyjemność należy do chwili teraźniejszej, i tylko ona do nas należy;
· przyszłość i przeszłość nie należą do nas, więc żal za przeszłość lub strach przed przyszłością nie mają sensu.

3. Platon; teoria bytu i poznania; paideia, koncepcja państwa, status sztuk plastycznych i poezji.

PLATON (427-347 r.p.n.e.)
Żył w Atenach, pochodził ze znakomitego rodu. Był uczniem Sokratesa. Za młodu Platon ćwiczył się w poezji, malarstwie i muzyce, odnosił sukcesy sportowe. Na zawsze pozostał artystą. Po śmierci Sokratesa dużo podróżował.
Pisał dialogi, przechowało się 36 jego dzieł, niektóre z nich, to:
· Obrona Sokratesa
· Fajdros
· Fedon
· Uczta
· Państwo
Charakterystyczne jest to, że Platon w żadnym dialogu nie wypowiada wprost ani jednego słowa od siebie. Stąd problem w rozróżnieniu jego własnych poglądów od poglądów głoszonych w jego tekstach przez postać Sokratesa.

TEORIA BYTU
Wg Platona, istnieje:
· byt poznawany przez zmysły - zniszczalny, zmienny, realny – to są RZECZY
· byt poznawany przez pojęcia – wieczny, niezmienny, idealny – to są IDEE
Jedynie idee istnieją, rzeczy najwyżej stają się. Idee nie są nam bezpośrednio dane.
Rzeczy w stosunku do idei są tym samym, co cienie w lub odbicia w wodzie.
Prawdziwie istnieją jedynie idee, w gruncie rzeczy, nie ma dwóch rodzajów bytu, lecz tylko jeden, mianowicie idee. Idee nie są przyczynami, lecz wzorami rzeczy. Dostrzegamy obecność idei w rzeczach.
IDEE nie są bytem fizycznym, ani psychicznym, lecz istnieją, tworzą hierarchie, są logicznie powiązane. Można było pojmować idee w sensie logicznym (immanentnym) lub religijnym (transcendentnym). Platon nie miał gotowej i ukończonej teorii idei, wahał się pomiędzy tymi dwiema interpretacjami.
Bóg - demiurg, budowniczy świata, stworzył świat rzeczy, mając na wzór idee, podobnie jak ludzie tworzą np. sztukę mając za wzór świat rzeczywisty. Zbudował świat, powodowany dobrocią, wzorował się na doskonałości świata idei, dlatego uczynił świat możliwe najlepszym.

TEORIA POZNANIA
Wg Platona istnieją dwa rodzaje poznania:
· poznanie „rozumowe” dotyczące idei
· poznanie „zmysłowe” dotyczące rzeczy.

Postrzeganie rozumowe jest bardziej skomplikowane i ma związek z Platońskim przeświadczeniem o poznaniu wrodzonym.
Rozumowo, dzięki duszy potrafimy, bowiem dostrzec własności wspólne. Tak naprawdę nie poznaje się zmysłami tylko myślą.
Myśl jest od postrzegania zmysłowego całkowicie niezależna. Z postrzegania zmysłowego nie możemy zaczerpnąć np. pojęcia „równości», dlatego, że rzeczy, które postrzegamy nie są nigdy idealnie równe.
Dlatego nie pojęcie opiera się na postrzeżeniach, lecz postrzeżenia na pojęciach.
Pojęcia są wrodzone, inaczej skąd znalibyśmy pojęcie równości, jeśli za pomocą postrzeżeń nie jesteśmy w stanie go zdobyć.
Wg Platona, nasz umysł oglądał idee w poprzednim życiu i wciąż o nich pamięta. Stąd zna je od urodzenia i dopiero poznanie zmysłowe przypomina nam owe pojęcia. Wiedza wrodzona jest przypominaniem, anamnezis czegoś, co już znamy.
WIEDZA - istnieje rozumowa, wrodzona i niezależna od doświadczenia. Wiedza zmysłowa jest niewystarczająca i zależna od wiedzy wrodzonej.
W poznaniu Platon wyróżniał dwa rodzaje myśli:
· myśl dyskursywną - pośrednio poprzez rozumowanie dochodzącej do prawdy
· myśl intuicyjną, - która stanowi poznanie bezpośrednie.
Wiedza zmysłowa jest jedynie „domysłem”, a nie prawdziwym „poznaniem”.
Prawdziwie poznajemy tylko i wyłącznie idee.

PAIDEIA (WYCHOWANIE, KULTURA)
Dusza a ciało u Platona
Dusza wg Platona jest:
- niematerialna
- niezależna od ciała,
- niezłożona,
- doskonalsza od ciała, bo poznaje same idee
- uwięziona przez ciało i dopiero po śmierci ciała zaczyna się prawdziwe życie duszy,
- nieśmiertelna - ponieważ pojęcie duszy związane jest z życiem, a życie wyklucza śmierć, więc dusza musi być nieśmiertelna.
- wieczna - ponieważ dusza posiada wiedzę wrodzoną, więc musiała ją zdobyć jeszcze przed narodzeniem ciała - istnieje, więc odwiecznie.
Złem duszy jest niesprawiedliwość, niewstrzemięźliwość, tchórzostwo, ciemnota.
Platon stworzył teorie trzech cnót, na której opierała się jego etyka.
Przyjął pitagorejską koncepcje cnoty jako ładu i harmonii duszy. Sądził, że każda część duszy musi mieć udział w tej harmonii, czyli mieć swoją cnotę.
· Mądrość – jest cnotą części rozumnej;
· Męstwo – jest cnotą części impulsywnej;
· Panowanie nad sobą – cnotą części pożądliwej;
· Czwarta cnota – sprawiedliwość – łączy wszystkie trzy części duszy i utrzymuje wśród nich ład.

KONCEPCJA PAŃSTWA
Platon 3 razy był na Sycylii, gdzie próbował urzeczywistnić swoje pomysły dotyczące budowy państwa idealnego. Był z tego powodu prześladowany.
1) Państwo powinno dążyć do zalet właściwych ideom – powszechność i stałość
2) Państwo doskonałe ma jeden cel obowiązujący wszystkich
3) Państwo ma być zbudowane jako organizm, każdy obywatel w nim ma pełnić określoną funkcję, która jest podyktowana wspólny, celem wszystkich.
4) Państwo ma być oparte na wiedzy, ponieważ żeby czynić dobro trzeba je znać.
5) Kierować państwem mają filozofowie, którzy posiadają największą wiedzę.
6) Państwu potrzebni są strażnicy.
7) Państwo idealne jest stanowe, składać się ma z 3 stanów:
- władcy-filozofowie (ich cnota to mądrość)
- strażnicy (ich cnota to męstwo)
- rzemieślnicy (ich cnota to panowanie nad sobą)
Cool Idealne państwo jest ascetyczne, dwa wyższych stanu nie mają własności indywidualnej.
Generalna zasada państwa idealnego Platona to podporządkowanie jednostek państwu, a państwa celom czysto moralnym, idealnym, powszechnym i stałym.
Jednak cała koncepcja nie liczyła się całkowicie z realnymi warunkami, była jedynie doktryna umysłową.

STATUS SZTUK PLASTYCZNYCH I POEZJI.
Ponieważ sam była artystą i poetą, wysoko cenił twórczość.
W poezji widział „boski szał”, a poetę uważał za „pośrednika między bogami, a ludźmi”, przez którego przemawiają bogowie.
Platon nie wyzbył się jednak greckiego przekonania, że sztuki są jedynie umiejętnościami zaś artyści jedynie rzemieślnikami.
Zgadzał się z sofistami twierdzącymi, że rolą sztuk jest naśladownictwo rzeczywistości.
Naśladując rzeczy realne np. malarz naśladuje coś, co samo jest już odbiciem najwyższych idei. Z jednej strony artysta był przez Platon wywyższany, w szczególności poeta, z drugiej zaś - ze względu na rolę naśladowczą - nie znajdował dla niego miejsca w swoim idealnym państwie.

4. Arystoteles (teoria poznania /wiedzy/, nauka o przyczynach, nauka o substancji /kategoriach/, o pierwszym poruszycielu; Arystoteles, a Platon; Arystotelesowska koncepcja tragedii, mimesis, katharsis).

ARYSTOTELES (384 - 322 r.p.n.e)

Arystoteles był synem nadwornego lekarza króla macedońskiego. W 367 roku przybył do Aten i wstąpił do Akademii Platońskiej, w której spędził całe 20 lat - początkowo jako uczeń, potem jako samodzielny nauczyciel.
Był nauczycielem Aleksandra Macedońskiego, którego nauczał aż do objęcia przez niego władzy.
Następnie wrócił do Aten i założył własną szkołę w Likeionie. Byłą to szkoła zorganizowana, były w niej klasy, biblioteka, gromadzono materiał empiryczny. Szkoła otrzymała nazwę „perypatetyckiej” (nazwaną tak od tego, iż dysputy toczono tam chodząc).

Podział nauk przez Arystotelesa:
Wyprowadzając swój podział z dwojakiej (jego zdaniem) funkcji rozumu, Arystoteles dzielił filozofię na „filozofię teoretyczną” oraz „filozofię praktyczną”.
Filozofię praktyczną dzielił dalej na:
· „etykę”
· „politykę”
Filozofię teoretyczną zaś ze względu na stopień jej abstrakcyjności podzielił na: „fizykę”, „matematykę” i „filozofię pierwszą”.
Za najwyższą z nich uważał właśnie pierwszą filozofię, która to dalej niż matematyka posuwa się w abstrakcji zaś jej przedmiotem jest „byt sam w sobie”.
W przeciwieństwie do innych nauk, które zajmują się szczegółowymi ukształtowaniami bytu, pierwsza filozofia zajmuje się rozważaniem bardzo ogólnych i powszechnych jego własności. Arystotelesowska „pierwsza filozofia” po jego śmierci zyskała miano „metafizyki” (ze względu na to, że znajduje się meta – „po” czy raczej „nad” fizyką).

TEORIA POZNANIA / WIEDZY
Arystoteles wystąpił przeciwko platońskiej nauki o ideach. Zaprzeczał, żeby istniały idee poza jednostkowymi rzeczami, uznawał natomiast, że wiedza jest zawarta w pojęciach ogólnych.
BYT jest JEDNOSTKOWY, WIEDZA- OGÓLNA.
Pojęcia są ogólne w mniejszym lub większym stopniu i przez to tworzą hierarchie coraz ogólniejszych pojęć. Na szczycie hierarchii stoją najogólniejsze rodzaje.
Definicja pojęcia dokonuje się poprzez umieszczenie go w coraz najwyższych rodzajach, przy najwyższym następuje kres definiowania. Najwyższe rodzaje są podstawa wszelkiej definicji, ale same ni mogą być definiowane, bowiem nie ma wyższych rodzajów ponad nie.
Z tego wniosek, że istnieją pojęcia ogólne i nie potrzebujące definicji.
Sądy wg Arystotelesa również tworzą hierarchie racji i następstw, sądy bardziej j ogóle mogą stanowić racje dla sądów mniej ogólnych, szczytem hierarchii sądów są najogólniejsze.
Przy najwyższych sądach mamy kres dowodzenia.
Sąd dla Arystotelesa to zespół pojęć, jednostka logiczna – to pojecie.
Z tego wniosek, że istnieją sądy ogólne nie mające i nie potrzebujące dowodu.
W naturze umysłu ludzkiego leży to, że tylko poprzez znajomość szczegółów może on dojść do ogółu.
W odróżnieniu od Platona, u Arystotelesa w procesie poznania zmysły miały funkcje równie niezastąpioną, jak i rozum.
W umyśle nie ma pojęć, jest on niezapisaną tablicą.
Poznanie zaczyna się od postrzeżeń i drogą stopniowej abstrakcji, coraz dalszego uogólnienia dochodzi do pojęć.
Na podstawie materiału dostarczonego przez zmysły rozum poznaje to, co w rzeczach jest ogólne.
Wiedza rozumowa jest celem, a wiedza zmysłowa jest niezastąpionym początkiem i podstawą.
Poznajemy w rzeczy to, co zawarte jest w jej pojęciu, znaczy to, że poznajemy jedynie formę.
To, co istotne, znajdowało się w samej rzeczy, a nie w jej transcendentnej idei.

NAUKA O PRZYCZYNACH
Wg Arystotelesa można znaleźć koniec łańcucha przyczyn. Przyczyny działają w kierunku wyznaczonym przez cel. Cel zaś leży w samej rzeczy, a nie poza nią, jak u Platona.
Przyczyny i zasady wyjaśniania dla Arystotelesa są 4:
· sprawcza,
· celowa,
· materialna (materia rzeczy)
· formalna (forma rzeczy)
Przyczyna sprawcza leży nie w materii, lecz w formie.
Fora jest czynnikiem nie tylko formalnym i idealnym, ale jest siła, która działa i wytwarza skutki, jest czynnym pierwiastkiem w substancji.
Forma jest zarówno celem rzeczy, jak i ich przyczyną.
Forma jest czynnikiem pojęciowym, ale zarówno aktywnym.

NAUKA O SUBSTANCJI /KATEGORIACH/
Bytem samoistnym, czyli substancją, są jedynie konkretne rzeczy. Można byt rozważać na wiele sposobów: jako zespół rzeczy, zespół jakości, kwantów lub stosunków różnego rodzaju. Ale z tych kategorii tylko jedna „rzecz” jest substancją, natomiast pozostałe mogą istnieć tylko w związku z rzeczami jako ich „przypadłości” – akcydensy.
FORMA, to:
· Własności pojęciowe rzeczy
· Własności ogólne rzeczy
· Własności gatunkowe rzeczy
Pozostałe własności rzeczy są MATERIĄ – to, co nie jest formą, to nieokreślone podłoże zjawisk.
Określanie formy i materii u Arystotelesa wiodło do nowych pomysłów, ale jednocześnie do niekonsekwencji i powikłań.
Materia i idee nie są substancjami, ale są jej składnikiem.
Materia oraz idee nie istnieją samodzielnie – są abstrakcjami, naprawdę istnieją tylko konkretne zespoły materii i formy. Materia dla Arystotelesa była niepoznawalna.
Forma była ważniejsza, niż pozostałe składniki substancji, Arystoteles pojmował ją jako realny odpowiednik pojęcia, podobnie jak Platon idee transcedentalną.
Poprzez wyodrębnienie w rzeczach formy, jako składnika istotnego, powstało u Arystotelesa pojęcie „istoty rzeczy” i „cech istotnych”.
Forma u Arystotelesa miała za naturę działanie, więc charakteryzował ją jako energię. Ponieważ forma jest istotnym składnikiem bytu, więc aktywność, energia, działanie stanowi „istotę bytu”.
Materia zaś jest potencją.
Np. rośnięcie rośliny jest aktualizowaniem („energią”) potencji zawartej w nasieniu, a dojrzała roślina jest zupełnym zaktualizowaniem tej potencji – entelechią.

O PIERWSZYM PORUSZYCIELU
Pierwszy poruszyciel – to byt absolutny, konieczny, doskonały, sam będąc nieruchomym porusza świat. Wprawił świat w ruch, działa w sposób niezmienny.
Jest ostateczną przyczyną celową, ale sam nie jest zainteresowany światem. Jest wolny od potencjalności, porusza świat, jak przedmiot poznania porusza intelekt, jak obiekt miłości porusza zakochanego.
W filozofii Arystotelejskiej świat jest wieczny, bo złożony z wiecznej materii, choć ograniczony przestrzennie, bowiem każdy żywioł ma w nim swoje miejsce, a poza sferą ostatniego żywiołu nie może już być materii.
Nie istnieją poza naszym inne światy, nigdy nawet nie istniały, w związku, z czym jest on światem jedynym. W tym właśnie świecie odbywa się jeden ciągły proces formowania materii. Stanowi, więc wszechświat jednolity łańcuch zdarzeń powiązanych przyczynowo i celowo. Wszystkie ogniwa tegoż łańcucha za wyjątkiem jednego (tym wyjątkowym ogniwem jest ogniwo pierwsze) są tej samej natury.
Każda rzecz we wszechświecie ma swoją przyczynę, a ta przyczyna swoją przyczynę. Jednak według Arystotelesa łańcuch przyczyn nie może biec w nieskończoność. Musi istnieć jakaś pierwsza przyczyna, która, jako że jest wyjątkowa musi posiadać własności odmienne od własności rzeczy nam znanych. O ile bowiem te mają swoje przyczyny tamta istnieje sama przez się i przyczyny już nie posiada. Owa pierwsza przyczyna, ów niezależny byt musi mieć następujące własności:
· musi być nieruchomy i niezmienny - bo gdyby mógł być poruszany nie był by pierwszą przyczyną.
· niezłożony z części, bo aby mógł powstać z części musiałaby istnieć jakaś tego przyczyna.
· niematerialny, bo wszystko, co materialne jest zmienne.
· musi być istotą duchową skoro nie może być materią.
· musi być rozumem by nie być pobudzanym przez przyczyny zewnętrzne.
· musi stanowić cel, który pociąga za sobą świat niczym ukochany pociągający kochającego,
· jako rozum jego zadanie polega na myśleniu, a myśleć może jedynie on sam, poznając, bowiem coś z zewnątrz upodobniłby się do tego, co oznaczałoby zmianę, a zmiana jest w jego przypadku niedopuszczalna.
· musi być tylko jeden inaczej nie byłoby jedności we wszechświecie.
· musi być konieczny.
· doskonały, bo najdoskonalszy w bycie jest właśnie rozum, forma i energia.

ARYSTOTELES, A PLATON
Podstawowe zarzuty Arystotelesa w stosunku do Platona są 2:
1) idee są fikcjami, Platon przypisywał im idee obok rzeczy, a nawet uważał za jedynie prawdziwie istniejące –v dla Arystotelesa s a jedynie hipostazą poję ć i zdwojeniem rzeczy.
2) Idee nie tylko są fikcjami, ale fikcjami bezużytecznymi, – bo nie wyjaśniają faktów.
Zamiast doktryny o ideach Arystoteles sformułował doktrynę teologiczną, zawierająca teorię transcendentnego Boga i transcendentnego rozumu.

ARYSTOTELESOWSKA KONCEPCJA TRAGEDII, MIMESIS, KATHARSIS.

Arystoteles odrzucał platoński pogląd na wyższą wartość poezji jako sztuki wieszczej.
Wg niego, nie ma sztuki wieszczbiarskiej, jest tylko naśladownicza.
Mimesis – naśladowanie
Poezja, podobnie jak malarstwo, taniec i część twórczości muzycznej stanowi pewną formę naśladownictwa.
Poeta ma naśladować rzeczywistość nie tylko taką, jaką ona jest, lecz taką, jaką być powinna lub o niej mówi się, że jest. Sztuka mimetyczna może również przedstawiać rzeczywistość, jakiej nie ma w realnie istniejącym świecie, ale wiarygodną.
Katharsis - oczyszczenie
Sztuka mimetyczna ma doprowadzić do przeżycia pewnego rodzaju wstrząsu i sprawić specyficzną przyjemność, która dokonuje się poprzez katharsis. Katharsis jest funkcją tragedii i jej celem. Poprzez przeżywanie litości i trwogi widz miał „oczyścić się” od takich właśnie uczuć.

5. Poszukiwanie szczęścia w greckiej filozofii (Arystoteles, stoicy, epikurejczycy, cyrenaicy, cynicy...).
Jednym z istotnych założeń starożytnej filozofii okresów humanistycznego i klasycznego było poszukiwanie istoty szczęścia człowieka.
Szczęście wg Arystotelesa – eudajmonia
Arystoteles jako szczęście człowieka rozumiał eudajmonię. Eudajmonia to dobro najwyższe, które nie jest dobrem idealnym (jak u Platona) ani zewnętrzne, ani społeczne, lecz – doskonałość jednostki. Ta doskonałość Arystoteles widział w działaniu właściwym człowiekowi. A właściwą naturą człowieka w myśl racjonalizmu Arystotelesa jest rozum. Dlatego eudajmonia leży w działaniu rozumu, ono jest osnową życia doskonałego.
Eudajmonia może być zupełna w pracy czysto teoretycznej, jednak żyć wyłącznie rozumem, teorią – to rzecz boska, a nie ludzka. Człowiek ma postępować zgodnie z cnotą, cnót jest zaś tyle, ile właściwych człowiekowi czynności. Cnota wg Arystotelesa to „usposobienie zachowujące środek”, tak jak na przykład hojność jest środkiem pomiędzy rozrzutnością a skąpstwem, męstwo – pomiędzy tchórzostwem a zuchwalstwem.
Sama cnota jednak nie może zagwarantować eudajmonii, ponieważ człowiek jest nie tylko istotą rozumną, ale i cielesną, zaspokojenie cielesnych potrzeb człowieka wymaga warunków zewnętrznych, które nie są w rękach człowieka. Wniosek jest taki, że nad życiem praktycznym człowiek nie jest w stanie całkowicie zapanować, a życie czysto teoretycznie zapewniające eudajmonię jest dla niego niedostępne.
Szczęście wg stoików
Wg stoików rozum nie był specjalnością ludzką, lecz siłą kosmiczną, myśl ludzka podlega tym samym prawom, co cała przyroda. Bóg był obecny w świecie rzeczywistym, świat ma bowiem boską naturę. Zatem zadaniem człowieka jest być częścią wszechświata, rozumnego i boskiego, żyć zgodnie z nim i być wiernym prawu, które rządzi całą naturą.
Szczęście nie można być pewnym, póki człowiek jest zależny od zewnętrznych okoliczności.
Są dwie drogi, by zapewnić sobie szczęście:
· Albo opanować zewnętrzne okoliczności
· Albo uniezależnić się od nich
Ponieważ opanować całkowicie jest niepodobna, pozostaje tylko uniezależnić się od nich. Stąd wzięło się szczególnie połączenie u etyków hellenistycznych: dążyli do szczęścia, a wzywali do wyrzeczeń. Aby wszystko mieć, trzeba wszystkiego się wyzbyć, i ten jest mędrcem, kto tego dokona. Dla stoików życie zgodnie z naturą, rozumne, cnotliwe i wolne było właśnie życiem szczęśliwym. Ideałem był mędrzec, czyli człowiek rozumny i cnotliwy, który jest przez to szczęśliwy, wolny, bogaty, bo posiada to, co jest prawdziwie cenne.
Cnota jest samowystarczalna i nic, poza cnotą, nie jest potrzebne do szczęścia i doskonałości.
Nauczali, że źródłem wszelkiego zła są namiętności (afekty) więc należy je zwalczać.
Wyróżniali 4 główne namiętności:
· pożądanie, które zależy od fałszywego mniemania i fałszywego sądu co do dóbr przyszłych - z tą namiętnością wiążą się gniew, zachłanność, ambicje;
· obawa, która zależy od fałszywego mniemania i fałszywego sądu dotyczącego przyszłego zła - z nią wiążą się wahania, lęki, obawy, niepokoje;
· cierpienie, które zależy od fałszywego mniemania i fałszywego sądu co do domniemanego zła obecnego - z nim wiążą się zawiść, zazdrość, udręka;
· przyjemność, która zależy od fałszywego mniemania i fałszywego sądu co do domniemanego dobra obecnego - z nią wiążą się niechęci, uniesienia, urzeczenia;
Nauczali, że namiętności należy wyeliminować, a więc szczęście to beznamiętność (apatia).

Szczęście wg epikurejczyków
Tak jak w innych systemach hellenizmu, punktem wyjścia epikurejczyków było założenie, że szczęście jest największym dobrem, celem zaś – wyjaśnienie, na czym szczęście polega i jak można je osiągnąć.
Wyjaśnienie, jakie dał Epikur, było najprostsze:
Szczęście polega na doznawaniu przyjemności, a nieszczęście na doznawaniu cierpień. Jest to teoria hedonistyczna, wcześniej pojawiła się ona u Arystypa, lecz Epikur rozwinął ją i nadal jej oryginalna postać.
Podstawową myślą Epikura było to, że do szczęście wystarczy brak cierpienia, bowiem już jest odczuwany jako przyjemność. Naturalny stan człowieka jest stanem przyjemnym, gdy nie spotyka go nic złego, samo życie jest radością. Radość ta jest wrodzona, nie musimy o nią zabiegać, bo nosimy ją w sobie, jest ona niezawodna. Jeżeli tylko ciało będzie zdrowe a dusza spokojna, to życie będzie rozkoszą.
Hedonizm łączył się u epikurejczyków z kultem życia.
Z kolei, oprócz radości życia, składnikiem szczęści są przyjemności powodowane przyczynami zewnętrznymi. Wymagają działania pozytywnych przyczyn, (stąd nazywane pozytywnymi) zaś do osiągnięcia radości życia wystarczał brak cierpienia (nazywana negatywną). Do osiągnięcia pozytywnych przyjemności muszą istnieć potrzeby i ich zaspokajanie.
Ta negatywna przyjemność była uznawana za wyższą, była celem życia, w myśl zasady: „Najwięcej przyjemności ma ten, kto ma najmniej potrzeb”.
Środków do osiągnięcia szczęścia epikurejczycy znali dwa: cnota i rozum. Mimo że przepisy te były identyczne z przepisami idealistów, uzasadnienie Epikura było inne:
Cnotę należało pielęgnować, dlatego że jest środkiem do szczęścia, natomiast nonsensem byłoby uważać ją za cenną samą przez się i nonsensem byłoby cokolwiek dla niej samej czynić.
Generalnie wszystkie przepisy Epikura były oparte na egoizmie, uważał on, że altruizm nikomu do niczego nie jest potrzebny, a państwo nie potrzebuje bezinteresownych obywateli.
Rozum również jest niezbędny do szczęścia, by trafnie wybierać przyjemności oraz kierować myślami.
Generalnie, epikureizm uznawał jedynie dobra doczesne; czynił człowieka odpowiedzialnym za własne szczęście i nieszczęście, uważał spokój za najdoskonalszy stan człowieka i oświecenie umysłu za jedyny środek przeciw zmorom mącącym jego spokój, a będącym wytworem jego własnej głupoty; w rozumnym, cnotliwym, kulturalnym trybie życia widział najlepszy środek do osiągnięcia egoistycznego szczęścia.

Szczęście wg cyreniaków
Na sto lat przed Epikurem założyciel szkoły cyreniaków, Arystyp w pięciu tezach określił pozycję hedonistyczną cyreniaków:
1) Przyjemność jest najwyższym dobrem;
2) Przyjemność jest stanem przelotnym, trwającym póki trwa bodziec; szczęście zaś – to zespół częściowych przyjemności;
3) Przyjemność jest natury cielesnej;
4) Przyjemność jest stanem pozytywnym;
5) Przyjemności różnią się tylko intensywnością, ale nie różnią się między sobą jakością – nie ma przyjemności, które wyższych lub niższych od innych.
Zatem cyreniacy dążyli do przyjemności cielesnej, jako celu życia, i szczęście uważali za zespół chwilowych przyjemności.

Szczęście wg cyników
Przedstawiciele szkoły cyników z Antystenesem na czele również zajmowali się poszukiwaniem szczęścia. Dobro i cel życia pokładali w cnocie, cnota też sama miała wystarczać do szczęścia. Była jedna dla wszystkich. Głosili, zatem obojętność wobec wszystkiego, co nie jest cnotą, obojętność wobec dóbr pozornych i uniezależnienie wobec losu – taka właśnie droga miała prowadzić do szczęścia. Zatem prawdziwie szczęśliwym był mędrzec, kosmopolita bez domu i własności, żyjący „wedle natury”, poza państwem i społeczeństwem, który wyzbywał się wszelkich wytworów kultury. Był ubogi, ale szczęśliwy. Za wzór takiego mędrca cynicy mieli Sokratesa, był niejako żywym przykładem ich teorii.

6. Stoicka (epikurejska) nauka o bycie i jej związki z etyką.
STOICKA NAUKA O BYCIE I JEJ ZWIĄZKI Z ETYKĄ
Szkoła stoicka została założona ok. 300 r.p.n.e. przez Zenona z Kition i przetrwała 5 stuleci.

Stoicy mieli przekonanie, że świat ma budowę jednolitą, że wszystko jest materią.
Zarazem świat jest ożywiony i na miarę boską doskonały, dzięki temu mogli wytworzyć system monistyczny, w odróżnieniu od dualistycznych systemów Platona i Arystotelesa.
Bytem jest tylko to, co działa i podlega działaniu, działać i podlegać działaniu mogą tylko ciała, więc one są bytem.
Dusza, jeżeli istnieje, jest cielesna.
Nie tylko rzeczy, ale i ich własności są cielesne.
Nie istniał wg stoików byt niematerialny, duchowi lub idealny.
Wszystko niematerialne jest niebytem: próżnia, czas, przestrzeń.
Pojęcia ogólne – to są wytwory mowy, nie mające odpowiedników w rzeczywistości.
Ciała nie są bytem prostym, zawierają 2 pierwiastki: czynny i bierny.
Forma dla stoików była pierwiastkiem czynnym i w istocie nie różniła się od materii.
Forma – to materia, ale bardziej subtelna od zwykłej, niejako rozrzedzona, wyobrażali ją jako tchnienie. Była to „pneuma”.
Pneuma przenika całą bierną materię i kształtuje ją. Stanowi własności rzeczy martwych, naturę roślin, duszę zwierząt, rozum człowieka.
Pneuma jest wszędzie ta sama.
Materia, zatem ma w sobie źródło ruchu i życia.
Wprowadzili pojęcie „ruchu tonicznego” polegający na napięciu materii, był ruchem właściwym pneumie, od jego intensywności zależał stan pneumy. Im ruch intensywniejszy, tym ciała są bardziej ożywione.
Koncepcja świata u stoików była zgodna z jońskim hilozoizmem: wszechświat jest jednorodny, jest zawsze i wszędzie tylko materią i nieodłącznym od niej ruchem, poza nimi nic nie istnieje.
Pneuma działa celowo – jest rozumna. Stanowi nie tylko fatum, ale i opatrzność. Dlatego dla stoików rozum przenikał świat i rządził nim, rozum ten miał naturę kosmiczna.
Pneuma jest boska, a ponieważ przenika ona każdą rzecz, zatem ta rzecz też jest boska.
Wg stoików bóstwo istnieje w świecie, a nie poza nim. Jest z nim identyczne: to był panteizm stoików.
Oprócz tej koncepcji świata, stoicy próbowali wyjaśnić powstanie i dzieje wszechświata.
Boska pneuma była dla nich początkiem świata.
Rozróżniali dwa okresy dziejów.
· Najpierw materia różnicuje się coraz bardziej
· Następnie następuje „pożar świata” różnice giną w jedności pramaterii.
· Następnie wszystko zaczyna się od początku, i tak świat rozwija się w nieskończoność.
Cel przemian stanowią istoty, w których pramateria dochodzi do najwyższego napięcia: to bogowie i ludzie rozumni. Dlatego człowiek ma żyć w zgodzie z prawem, które rządzi całą naturą.
Związek stoickiej nauki o bycie z etyką polegał głównie na tym, że stoicy głosili kult natury.
Natura jest rozumna, harmonijna i boska. Dlatego największą doskonałością człowieka jest dostosowanie się do jej powszechnej harmonii. Życie powinno być w zgodzie przede wszystkim z naturą człowieka, wtedy będzie też zgodne z naturą w ogóle.
Żyć cnotliwie i żyć zgodnie z natura to dla stoików jedno i to samo. Życie zgodne z naturą jest zarazem zgodne z rozumem. Rozum rządzi światem, dlatego stanowi łącznik człowieka z kosmosem.
Życie zgodne z rozumem zakładało opanowanie. Stąd trzeba było zwalczać 4 namiętności (afekty), które były bezrozumnym poruszeniem duszy, wbrew cnocie, rozumowi i naturze:
1) zawiść
2) pożądliwość
3) smutek
4) lęk
Dlatego do zwalczania tych afektów głosili:
a) apatię – beznamiętność
b) antarkię – samowystarczalność
c) atyphię – obojętność
Drugie założenie stoików w dziedzinie etyki zakładało, że cnota jest jedynym i najwyższym dobrem, i jest dobrem wewnętrznym, do którego warto dążyć, dlatego stoicy uważali, że trzeba uniezależnić się od okoliczności i dóbr zewnętrznych.

EPIKUREJSKA NAUKA O BYCIE I JEJ ZWIĄZKI Z ETYKĄ
Szkoła epikurejska założona w Atenach na początku III w.p.n.e. przez Epikura z Samos.
Hedonizm, zaczerpnięty przez epikurejczyków od cyreniaków, bardzo mocno wpłynął na ich postrzeganie świata.
Wg Epikura, przyrody nie warto badać dla niej samej, chyba, że badanie to wzmoże szczęście, poprzez uspokojenie umysłu.
Teoria bytu u Epikura była materialistyczna:
· nie istnieje nic poza ciałami i pustą przestrzenią;
· ciała składają się z mnogości niezależnych atomów;
· ruch atomów powoduje ich mechaniczny ciężar, odbywa się w kierunku z góry na dół
· zmiany zachodzące w świecie zależą od odchylenia atomów od pionu.
· bóstwa nie działają w przyrodzie, bytują poza nim w szczęśliwym bytowaniu – są tylko wzorami dla świata.
· dusza jest cielesna, składa się z innego rodzaju materii niż ciało;
· dusza jest zniszczalna, ze śmiercią kończy się istnienie.

Związek takiego pojmowania świata z etyką był następujący:
Istnieją 4 obawy unieszczęśliwiające człowieka:
1) Strach przed śmiercią - nie należy bać się śmierci, bo śmierć nie dotyczy człowieka, jest końcem zmysłowego odczuwania, gdzie jest śmierć – nie ma nas.
2) Strach przed bóstwami - nie należy bać się bóstw, bo nie mają one udziału w losach świata.
3) Strach przed niemożnością osiągnięcia szczęścia – radość, która jest jedynym dobrem, łatwa jest do zdobycia, jeśli tylko człowiek żyje rozumnie.
4) Strach przed cierpieniem – cierpienie, które jest jedynym złem, jest łatwe do zniesienia, bo gdy jest silne, to nie jest długotrwałe, a gdy jest długotrwałe, to nie silne, poza tym nie samo cierpienie, ale lęk przed nim dokucza ludziom najbardziej.
Epikur dowodziła jako pierwszy z filozofów, że szczęście człowieka leży w nim samym, a nie w warunkach poza nim, że nie ma sił wyższych, które zajmowałyby się jego losami; nikt mu ni przeszkodzi ani nie pomoże, jest on zdany sam na siebie i odpowiedzialny za własne szczęście.

7. Poszukiwanie Boga w filozofii św. Augustyna i św. Tomasza (dowody na istnienie Boga); Augustyn, a Platon: augustyńska koncepcja czasu.
Św. Augustyn (354-430) syn poganina i chrześcijanki. Był nauczycielem retoryki. Pierwotnie wyznawał manicheizm, później wrócił na łono Kościoła i pełnił czynności kapłańskie. Był płodnym pisarzem, jedno z najważniejszych zachowanych dzieł to „Wyznania”. Charakter św. Augustyna – niejednolity i niepohamowany, przyczynił się do różnorodności jego stanowisk.
Uważał, że szczęście może dać jedynie Bóg, potrzebne do tego jest poznanie Boga i własnej duszy; „Pragnę znać Boga i duszę. I nic więcej? Nic więcej”.
Własną myśl uważał za rzecz najpewniejszą ze wszystkich. Zaś prawda mieszka we wnętrzu człowieka.
Umysł ludzki najlepiej poznaje prawdy wieczne, a nie rzeczy zewnętrzne. Prawdy wieczne w myśli są odbiciem prawd wiecznych, istniejących obiektywnie. A ponieważ wieczne istnienie jest właściwe tylko Bogu, to prawdy wieczne istnieją w Bogu.
Bóg udziale duszy oświecenia – illuminatio – jest to akt łaski.
Umysł dochodzi do prawdy wprost bez rozumowania, poprzez akt łaski Boga.
Istnienie Boga św. Augustyn dowodził sposobem na wpół racjonalnym i mistycznym:
1) mamy w sobie niezachwianą świadomość prawd wiecznych;
2) Wszystko, co wieczne, może istnieć jedynie w Bogu;
3) Bóg – istnieje.
Dowodziła istnienia Boga jako źródła prawdy. Bóg był ośrodkiem myśli filozoficznej u św. Augustyna:
a) Bóg miał przewagę nad stworzeniem, stworzenie było od niego całkowicie zależne – był jedynym bytem niezależnym, przyczyna wszelkiego bytu.
b) Przewaga duszy nad ciałem – dusz jest substancją samoistną, nie ma w sobie nic materialnego, tylko funkcje, duszę znamy lepiej, niż ciało, Boga oglądamy „oczami duszy”.
c) Przewaga uczucia i woli nad rozumem – rozum jest bierny, wola – czynna, natura człowieka przejawia się nie w tym, co wie, ale w tym, co chce.
Dla św. Augustyna Bóg jest nieskończony. Jest osobą, godną miłości, dobrem wszelkich dóbr.
AUGUSTYN, A PLATON: AUGUSTYŃSKA KONCEPCJA CZASU
1) Tak samo jak Platon, św. Augustyn zakładał, że umysł uświadamia sobie prawdy wieczne i niezmienne, nie jest ich wytwórcą, jedynie odbiorcą.
2) Umysł może przyjmować wiedzę wprost, bez pośrednictwa ciała i zmysłów.
3) Augustyn tak samo jak Platon uznawał świat idealny, ale dla niego świat idealny był złączony z Bogiem.
4) Rozwinął naukę Platona o stopniach poznania, ponad stopnie, znane Platonowi, przekładał stopnie o charakterze mistycznym.
5) Dowodził istnienia Boga i nieśmiertelności duszy opierając się na platońskiej wiedzy apriorycznej o ideach.
Koncepcja czasu:
a) Bóg jest w wieczności
b) Słowo Boga jest wypowiadane od razu i na wieki wieczne.
c) Nad słowem Boga nie panuje czas i przemiana
d) W wiecznym Rozumie nie ma początku ani końca
e) Czas zawdzięcza swą długość przemijaniu wielkiej ilości ruchów, zaś w wieczności nic nigdy nie przemija, wszystko jest obecne.
f) To Bóg jest twórca wszelkiego czasu.
g) Bóg poprzedza wszelki czas, lecz nie w czasie.
h) Dla Boga czas nie istnieje, jest nim wieczność.
i) Czas istnieje tylko w odniesieniu do przeszłości lub przyszłości.
j) Teraźniejszość nie ma żadnej rozciągłości
k) Uświadamiać i mierzyć czas można jedynie wtedy, gdy on właśnie przemija.
l) Kiedy czas przeminął – jest niemożliwy, już go nie ma.
m) Przyszłość i przeszłość nie istnieją.
n) Czas mierzymy wyłącznie w swoim umyśle.
o) To Bóg jest Stwórcą wszelkich czasów.

POSZUKIWANIE BOGA W FILOZOFII ŚW. TOMASZA (DOWODY NA ISTNIENIE BOGA)
Św. Tomasz z Akwinu (1225-1274), był Włochem. Studiował w klasztorze benedyktynów w Monte Cassino. W 1243 został dominikaninem. Jedna z największych dzieł: „Suma teologiczna”.
Św. Tomasz oddzielił wiedzę od wiary, dziedzinę rozumu od objawienia.
Dowody na istnienie Boga:
a) Istnienie Boga nie jest prawda oczywistą nie wymagającą dowodzenia. Nie jest prawdą wrodzoną, potrzebny dla niej dowód.
b) Istnienie Boga nie wynika z pojęcia prawdy, jak u św. Augustyna.
c) Istnienie Boga można dowieść poprzez doświadczenie.
Św. Tomasz podawał 5 dowodów istnienia Boga:
1) Istnieje ruch, a wiec i jego 1 przyczyna;
2) Powstawanie rzeczy i świata – nie mogły one być przyczyna swego powstania, są niesamoistne, więc istnieje istota samoistna będąca przyczyną świata;
3) Rzeczy są przypadkowe, więc istnieje poza nimi istota konieczna;
4) Istnieją istoty różnej doskonałości, więc istnieje istota najdoskonalsza;
5) Przyroda jest celowa, więc istnieje istota najwyższa, rządząca przyrodą i działająca celowo.
Bóg jest samoistny, jest jedynym bytem niezależnym, wszystkie inne są od niego zależne.

8. Pojęcia istoty i istnienia w filozofii św. Tomasza z Akwinu; jej związki z filozofią Arystotelesa.
Wg św. Tomasza człowiekowi dane są tylko rzeczy jednostkowe, ani Bóg, ani dusza, ani istota rzeczy materialnych, ani żadne prawdy nie są mu dane.
Rzeczy jednostkowe muszą służyć punktem wyjścia do wszelkiego poznania.
Tak jak Arystoteles, św. Tomasz twierdził, że rzeczy jednostkowe i tylko one są substancjami i samoistnymi bytami.
One są zawsze złożone z istoty i istnienia.
ISTOTA: to, co wspólne jej gatunkowi i zawarte w definicji.
· Istota Boga implikuje jego istnienie.
· Istota rzeczy stworzonych nie implikuje istnienia – istnieją nie dzięki swej istocie, lecz innemu czynnikowi.
BÓG JEST BYTEM:
· Koniecznym – bo to leży w jego istocie,
· Niezależnym – istnieje z własnej natury,
· Prostym
· Samoistnym – bo nie ma przyczyny jego istnienia
· Wiecznym i niezmiennym – bo nie istnieje nic, co jest przyczyną jego zmiany, a powstanie i koniec byłyby zmianami.
STWORZENIE JEST BYTEM:
· Przypadkowym i zależnym – bo istnienie nie leży w jego naturze;
· Złożonym – bo składa się z istoty i istnienia.
Istota substancji cielesnych jest z kolei złożona z formy i materii. Forma jest podstawą tego, co w jednostkach gatunkowe, materia – tego, co indywidualnie różne. Forma, zatem jest w substancjach źródłem jedności – materia – mnogości. To, co duchowe zaś, składa się tylko z formy.
Stworzenie świata wyglądało wg św. Tomasza następująco:
1) Świat został stworzony z niczego;
2) Stworzenie zostało dokonane wprost od Boga;
3) Stworzenie jest aktem woli Boga;
4) Stworzenie odbyło się wg idei Boga;
5) Stworzenie nastąpiło w czasie;
6) Bóg nie tylko stworzył świat, ale i kieruje nim.
To rozróżnienie św. Tomasz sformułował stosując Arystotelesowskie przeciwstawienie potencji i aktu: forma jest aktem, materia – tylko potencją.
Św. Tomasz zbudował swój system na fundamencie Arystotelesowskim, przeprowadził jego interpretację krytyczną, w swych pismach dokonał obszernych komentarzy do dział Arystotelesa i poprawił błędy. Ale z filozofii Arystotelesa wykorzystał jedynie to, co było zgodne z duchem filozofii chrześcijańskiej.

9. Koncepcja człowieka w wybranych systemach filozoficznych (np. Marka Aureliusza, św. Augustyna, Kartezjusza...)
KONCEPCJA CZŁOWIEKA U MARKA AURELIUSZA
Marek Aureliusz – cesarz-mędrzec, wybitny stoik. (121-180 r. n.e.).
Napisał tylko jedne dzieło, „Rozmyślania”, które pisał w zasadzie wyłącznie dla siebie.
W „Rozmyślaniach” ukazuje przykład stoika, jednocześnie daje ocenę życiu człowieka.
Oto cechy, które posiadać człowiek wg marka Aureliusza:

· Człowiek bez względu na rodzaj i wielkość emocji powinien panować nad nimi i je kontrolować.
· Celem życia człowieka nie jest dążenie do szukania rozkoszy, bogactw i innych uciech, ale szukanie spokoju przez pracę, postawę życzliwości dla innych ludzi, a także uczciwe wypełnianie powierzonych obowiązków.
· Człowiek powinien działać z godnością, miłością i swobodą, z zachowaniem sprawiedliwości – w duchu stoickim.
· Życia człowieka jest marnością w porównaniu do wielkości świata
· Człowiek nie powinien bać się śmierci, po jest ona dziełem natury, wiec jest pożyteczna.
· Dusza człowieka poniża sama siebie poprzez to, że nie jest zadowolona z tego, co ją spotyka, poprzez niechęć i złość do innych, poprzez uleganie rozkoszy lub bólu, gdy działa bez rozwagi i uwagi, więc należy wyzbywać się tych uczuć.
· Życie ludzkie jest znikomą wartością i tylko filozofia może być w nim ostoją.
· Człowiek powinien zachowywać umiar we wszystkim, kierować się rozumem.
· Człowiek powinien zajmować się pracą społeczną z myślą o Bogu.
· Należy wystrzegać się uniesień.
· Rozkosze cielesne są nic nie warte.
· Filozof powinien „ponad wszystko utrzymywać duszę własną w takim stanie, aby była rozumna, społeczna, czynna i śpieszyła na pomoc bliźniemu”.
· Wobec ludzi należy zachowywać się społecznie, a we wszystkim wzywać pomocy bogów.
· Należy skromnie przyjmować, spokojnie tracić.
· Człowiek sam jest panem swego szczęścia: „A szczęśliwy - to ten, kto los szczęśliwy sam sobie przygotował. A szczęśliwy los - to dobre drgnienie duszy, dobre skłonności, dobre czyny”.
KONCEPCJA CZŁOWIEKA U ŚW. AUGUSTYNA
Św. Augustyn przyjmował stanowisko filozofów hellenizmu, mówiące, że celem człowieka jest szczęście, a zadaniem filozofii jest jego znalezienie. Św. Augustyn połączył krańce religijnie pojętej filozofii, czyli naukę o wszechmocnym Bogu i naukę o wolnym człowieku.
Szczęście jednak może dać jedynie Bóg. Niezbędne do osiągnięcia szczęścia jest poznanie Boga oraz własnej duszy.
Zatem upatrywał podstawową działalność człowieka w poznaniu Boga i własnej duszy.
Odrzucał poszukiwania naukowe, np. astronomię i nauki przyrodnicze. Szukał takiego sposobu poznania, który nie podlega błędom i stanowi dla wiedzy niezawodny punkt wyjścia.
Teocentryzm św. Augustyna nakazywał skupiać wszelkie wysiłki człowieka wokół Boga. Przewaga duszy nad ciałem również prowadziła do pogardy dla rozkoszy cielesnych i braku umiaru w zaspokajaniu potrzeb. O duszę należało dbać bardziej niż o ciało. Wzbudzającą pragnienie dóbr cielesnych rozkosz zmysłową uważał za godną potępienia.
Św. Augustyn uważał, iż naturę ludzką stanowi nie rozum, lecz czynna wola, która jest zasadniczą postacią życia duchowego. Rozum nie ma zbytniej wartości, gdyż natura człowieka przejawia się nie w tym, co on wie, ale w tym, czego dany człowiek chce. Więc św. Augustyn stanął tu na stanowisku woluntaryzmu.
Przerastającą przyrodzone władze poznawcze człowieka prawdę o Bogu poznać może nie rozum, lecz wiara, która to z kolei jest rzeczą woli, a nawet uczucia, czyli sera. Nikt nie kładł takiego nacisku jak Augustyn na udział wiary w poznaniu. Ponadto, zrywając ze starożytnym intelektualizmem twierdził, że nie wystarczy znać dobra, aby je czynić. Jego zdaniem dobro trzeba kochać, bowiem to z miłości płyną dobre czyny. Kładł tutaj nacisk głównie na miłość do najwyższego dobra, czyli Boga, który jest osobą godną miłości.

Teodycea św. Augustyna:
- po pierwsze: zło nie należy do przyrody, lecz jest dziełem wolnych stworzeń, w tym człowieka. Bóg stworzył dobrą przyrodę, ale zatruła ją zła wola.
- po drugie: zło nie jest realne, jest tylko brakiem dobra. Nie ma absolutnego zła i absolutnego dobra. Wolne istoty czynią źle, gdy nie czynią dobrze, czyli wtedy, gdy odwracają się od Boga.
- po trzecie: zło nie psuje harmonii świata i jest dla niej niezbędne. Bóg, bowiem wolał stworzyć większe dobro ze złem niż mniejsze bez zła.
· Zdaniem Augustyna zło pochodzi od człowieka, dobro zaś od Boga.
· Człowiek nie musi zasługiwać na łaskę Boga, jest ona dana zupełnie darmo.
· Człowiek nie jest odpowiedzialny za dobro, ale jedynie za zło, które czyni.
· Ludzie dzielą się wiec na tych, którzy dostąpili łaski i na tych, którzy jej nie dostąpili.
· Dobrzy ludzie będą zbawieni źli zaś potępieni i ukarani.
· Dążenie do Boga leży w naturze człowieka.

KONCEPCJA CZŁOWIEKA U KARTEZJUSZA

Kartezjusz stał na stanowisku sceptycyzmu metodologicznego. Wątpił on w możliwości poznawcze człowieka za pomocą zmysłów, oraz z powodu braku wyraźnej granicy między jawą a snem, jak również możliwością, że jakaś potężniejsza od nas istota wprowadza nas w błąd.
Uważał jednak, że to w człowieku tkwi fundament wiedzy, w samym podmiocie, nie zaś w przedmiocie. Jeśli z kolei istnieje myśl, to musi istnieć ktoś, kto myśli, musi istnieć jaźń. Czyli muszę istnieć ja sam. Skoro myślę to znaczy, że jestem. „Cogito ergo sum” (myślę, więc jestem) to było słynne stwierdzenie Kartezjusza.
Na przekonaniu o istnieniu jaźni oparł swe dalsze wywody. Świat myśli był dla Kartezjusza fundamentem wiedzy, ten świat jest nam bliższy, lepiej znany i pewniejszy.
Człowiek posiadał idee wrodzone wg Kartezjusza.
Własności duszy
· Główną i zarazem jedyną własnością duszy jest myślenie.
· Dusza nie jest związana z ciałem w żaden sposób nie mogła nawet stanowić czynnika życia.
· Duszę zaś posiada teraz tylko i wyłącznie istota świadoma.
Własności ciała
· Główną natomiast i jedyną własnością ciała jest rozciągłość.
· Samo życie pojmował Kartezjusz jako proces czysto mechaniczny, powodowany przez impulsy materialne wytwarzane we krwi.
· Zwierzęta pojmował zaś po prostu jako maszyny.
· Kartezjusz tworząc mechanistyczną koncepcję przyrody, uczynił obraz świata bardziej przejrzystym i łatwiejszym dla naukowych opracowań.
Dualizm duszy i ciała
Zdaniem Kartezjusza istnieją we wszechświecie dwie substancje:
1) Substancja myśląca - dusza
2) Substancja rozciągła - ciało.
Bóg dla Kartezjusza był przede wszystkim wolą, bo wola jako jedyna z władz duchowych, jest nieograniczona. Zatem Bóg był substancją nieskończoną.
Jedynie człowiek jest złożony zarówno z ciała jak i duszy, choć jego ciało podobnie jak zwierzęce jest tylko automatem. Ciało jednak nie może spowodować zmian w duszy tak samo jak i dusza nie może stać się przyczyną zmian w ciele. Jednak ciało może wpłynąć na zmianę kierunku tego, co dzieje się w duszy, a dusza na zmianę kierunku tego, co dziej się w ciele.
To zasadnicze oddzielenie duszy i ciała, świadomego od nieświadomego, różniło się od starożytnego podziału na żywe i martwe.
Wszystkie przeżycia dzielił Kartezjusz na bierne (gdy mamy jakieś idee, gdy sobie coś przedstawiamy) i czynne (twierdzimy coś, czemuś zaprzeczamy lub sądzimy, dokonujemy aktów). W człowieku błądzi wola, nie rozum.
Etyka Kartezjusza była prosta. Należy panować nad afektami i utrzymywać je w granicach użyteczności. Swą etykę uzupełniał też teorią cnót i celów idealnych. Ostatecznie jednak nie opracował do końca etyki nie odpowiadającej jego zdolnościom i zamiłowaniem

10. Racjonalizm Kartezjusza i Leibniza (metoda, problem substancji, Boga....)
KARTEZJUSZ (1596-1650).
Kartezjusz widział przyczyny niezadowalającego ówczesnego stanu nauk w braku odpowiedniej metody: badania naukowe wtedy będą pomyślne, gdy będą opierać się na właściwej metodzie. Taka „metoda” stała się głównym hasłem i zadaniem jego filozofii.
Miara wiedzy, to:
· Jasność;
· Wyraźność
Może je zapewnić matematyka, a ściślej – metoda analityczna, stosowana w arytmetyce. Kartezjusz chciał, żeby pod względem ścisłości wszelkie nauki były podobne do matematyki.
Ideałem Kartezjusza było wszystkie własności rzeczy wywieść z kształtu i ruchu, a przyrodę rozważać wyłącznie geometrycznie i mechanicznie. Pracował on nad stworzeniem powszechnej nauki, która w jednym systemie może ująć całokształt wiedzy o wszechświecie, nauki idealnej.
Kartezjusz szukał twierdzenia, które oprze się wszelkim wątpliwościom: metoda jego polegała na próbowaniu wszelkich argumentów sceptyckich. Zwątpienie nie było tu wynikiem, lecz punktem wyjścia
Argumenty którymi posługiwał się Kartezjusz były znane ze starożytności:
1) złudzenie zmysłów;
2) brak wyraźnej granicy miedzy jawą a snem;
3) możliwość że jesteśmy wprowadzani w błąd przez jakąś wyższą istotę.
Gdy Kartezjusz dowiódł istnienia jaźni, następnym krokiem był wywód, że ta jaźń myśląca, czyli dusza, istnieje niezależnie od ciała, jest niezależną substancją.
Człowiek, jako jedyne stworzenie, jest złożony zarówno z ciała jak i duszy, choć jego ciało podobnie jak zwierzęce jest tylko automatem. Ciało jednak nie może spowodować zmian w duszy tak samo jak i dusza nie może stać się przyczyną zmian w ciele. Jednak ciało może wpłynąć na zmianę kierunku tego, co dzieje się w duszy, a dusza na zmianę kierunku tego, co dziej się w ciele.
To zasadnicze oddzielenie duszy i ciała, świadomego od nieświadomego, różniło się od starożytnego podziału na żywe i martwe.
Dowód na istnienie Boga wyprowadzał Kartezjusz w ten sposób: istnienie Boga wynika z samej idei, jaką mamy o Bogu. Jest to idea doskonała, ponieważ skutek nie może być doskonalszy od przyczyny. Nie człowiek wymyślił idee Boga, została ona wytworzona w jego umyśle przez istotę doskonałą, czyli przez samego Boga. Jeśli więc posiadamy idee Boga, istnieje Bóg, którą tę idee w naszym umyśle wytworzył.
Bóg dla Kartezjusza był przede wszystkim wolą, bo wola jako jedyna z władz duchowych, jest nieograniczona. Zatem Bóg był substancją nieskończoną.
Boga nie ogranicza ani prawda, ani reguły dobra – prawdą i dobrem jest tylko to, czego Bóg chce.
Wywód był taki:
· Nie ma twierdzeń które są prawdziwe same przez się
· Nie ma rzeczy które są dobre same przez się
Prawdziwe i dobre one są jedynie wskutek wyroku boskiego.

LEIBNIZ (1646-1716).
Naczelnym zagadnieniem filozofii XVII wieku było zagadnienie substancji.
Leibniz wystąpił z własnym rozwiązaniem: zakładał istnienie nieograniczonej ilości substancji, jednak wszystkie one są jednego rodzaju.
Przyjmował, że każde zjawisko jest indywidualne, że nie ma dwóch jednakowych liści ani kropli wody. Nie ma dwóch rzeczy, które różniłby tylko miejscem zajmowanym w przestrzeni, a poza tym byłyby identyczne.
Leibniz sformułował prawo ciągłości, które pozwalało łączyć zjawiska w szeregi i sprowadzać jedności do przeciwieństwa.
Dalsze konsekwencje twierdzenia o wielości substancji są następujące:
1) Substancji jest wiele, ponieważ z jednej nie

_________________
Bo Królem był zawsze najsilniejszy, nie tylko dzięki samej sile, ale dzięki sile, sprytowi i szczęściu. Królem wśród szczurów. ('Król szczurów')
Sob Maj 31, 2008 15:00 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Puchaty
Towiański
Towiański


Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 426
Skąd: Słupsk/Szczecin

Post Odpowiedz z cytatem
c. d.

LEIBNIZ (1646-1716).
Naczelnym zagadnieniem filozofii XVII wieku było zagadnienie substancji.
Leibniz wystąpił z własnym rozwiązaniem: zakładał istnienie nieograniczonej ilości substancji, jednak wszystkie one są jednego rodzaju.
Przyjmował, że każde zjawisko jest indywidualne, że nie ma dwóch jednakowych liści ani kropli wody. Nie ma dwóch rzeczy, które różniłby tylko miejscem zajmowanym w przestrzeni, a poza tym byłyby identyczne.
Leibniz sformułował prawo ciągłości, które pozwalało łączyć zjawiska w szeregi i sprowadzać jedności do przeciwieństwa.
Dalsze konsekwencje twierdzenia o wielości substancji są następujące:
1) Substancji jest wiele, ponieważ z jednej nie mogłaby się wytworzyć mnogość rzeczy.
2) Substancje są odrębne jakościowo – indywidualne, każda ma odrębny charakter.
Takie indywidualne substancje, z których składa się byt, Leibniz nazwał „entelechiami”, jedna częściej zwał je monadami, dla zaznaczenia, że są one jednostkami prostymi. Stąd swoją metafizykę nazwał „monadologią”. Monady były dla niego nierozdzielnymi składnikami świata.
3) Substancje (monady) nie działają jedna na drugą – „monada nie ma okien”, jest zamkniętym kosmosem. Posiada ruch wewnętrzny.
4) Substancje (monady) są obdarzone siłami do przetwarzania się.
5) Substancje (monady) są nierozciągłe i niematerialne – bardziej są podobne do dusz, niźli do ciał.
6) Substancje (monady) mają zdolność postrzegania.
7) Zjawiskiem substancji (monad) są ciała.
Cool Substancje (monady) działają celowo – do natury monad należą nie tylko postrzeżenia, ale i pożądania, one są czynnikiem przemian w monadach.
9) Substancje (monady) stanowią hierarchie. Bóg jest monadą doskonałą.
10) Substancje tworzą harmonijny zespół – harmonia jest wprzód ustanowiona przez Boga.
Bóg, tworząc świat, wybrał z możliwych najlepszy. Świat rzeczywisty jest najbardziej harmonijny i jego części doskonale sobie odpowiadają. Niedoskonałości zaś są potrzebne do dla tym większej doskonałości całości.

_________________
Bo Królem był zawsze najsilniejszy, nie tylko dzięki samej sile, ale dzięki sile, sprytowi i szczęściu. Królem wśród szczurów. ('Król szczurów')
Sob Maj 31, 2008 15:02 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
melika
Ziomek ^^
Ziomek ^^


Dołączył: 29 Lip 2007
Posty: 430

Post Odpowiedz z cytatem
mało tych chłopaków u nas, ale jak są to tacy kochani ;P dziękuję!
Sob Maj 31, 2008 17:35 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Puchaty
Towiański
Towiański


Dołączył: 03 Paź 2007
Posty: 426
Skąd: Słupsk/Szczecin

Post Odpowiedz z cytatem
Z tym że, to co tu zamieściłem to pewien skrót - uzupełnienie do notatek z wykładów. Oczywiście w większości pokrywają się one, lecz pewnych aspektów tutaj nie ma (może kilku nazwisk). Nie są to żadne konkretne zagadnienia, jakie zarzuciła a raczej pogrupowane wiadomości. Powodzenia i miłej nauki.

_________________
Bo Królem był zawsze najsilniejszy, nie tylko dzięki samej sile, ale dzięki sile, sprytowi i szczęściu. Królem wśród szczurów. ('Król szczurów')
Nie Cze 01, 2008 11:44 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
superq
Amfibrach
Amfibrach


Dołączył: 31 Sty 2008
Posty: 110

Post Odpowiedz z cytatem
Ja tam uczę się tylko z notatek z wykładów, dr powiedziała, że one wystarczą Smile

Aczkolwiek jeżeli ktoś uczy się z książki to też to uznaje, mimo różnic miedzy tym co mówi a tym co jest w książkach. Smile
Nie Cze 01, 2008 15:07 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
gwiazdka
Ziomek ^^
Ziomek ^^


Dołączył: 29 Lip 2007
Posty: 347
Skąd: PZ / Szczecin

Post Odpowiedz z cytatem
jej, Mateusz alez Ty jestes kochany Smile

_________________
be a man and let me be a woman...
Nie Cze 01, 2008 21:00 Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Reklama







Nie Cze 01, 2008 21:00
Wyświetl posty z ostatnich:    

Odpowiedz do tematu    Forum Filologia polska, Uniwersytet Szczeciński - rok piąty Strona Główna » Rok I - semestr letni 2007/08 Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 32, 33, 34  Następny
Strona 1 z 34
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Filologia polska, Uniwersytet Szczeciński - rok piąty  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Design by Freestyle XL / Flowers Online